Jeżeli chcesz otrzymywać informacje z naszego serwisu, podaj poniżej swój adres e-mail
dodaj usuń

NASZE SONDY


Głosowanie uruchomione
w dniu 01.10.05



Dziękujemy wszystkim Państwu za włączenie się do akcji i pomoc przy jej rozpowszechnianiu.
Mamy nadzieję, że ludzi wrażliwych i nieobojętnych na cierpienie innych będzie coraz więcej.

Jeżeli chcą Państwo dołączyć do nas, wspomóc nas prosimy o informacje na adres:
info@oswiadczeniewoli.pl.
Prosimy też podać imię, nazwisko, wiek, miejscowość bądź instytucję, którą Państwo reprezentują.

INSTYTUCJE

  • 5 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką w Krakowie
  • "Dziennik Polski"
  • "Forum Farmaceutyczne"
  • Informator Samorządowy - Ziębice
  • Instytut Fizjologii Roślin PAN
  • Leo Klub w Krakowie
  • "Lekarz Podstawowej Opieki Zdrowotnej"
  • "Manko" Miesięcznik studencki Akademii Ekonomicznej w Krakowie
  • MPK Kraków
  • Niezależne Zrzeszenie Studentów Akademii Pedagogicznej w Krakowie
  • Ochotnicza Straż Pożarna w Słupsku
  • "Ogólnopolski Przegląd Medyczny"
  • Portal Anestezjologów Praktyków - Polanest
  • Portal Dlazdrowia.pl
  • Portal Esculap.pl
  • Portal Interia.pl
  • Portal Osób Dializowanych i po Przeszczepie Nerki - Nieśmiertelni
  • Portal Sudentów Medycyny - Medycznyzaczek.pl
  • Radio Enigma
  • Radio Kraków
  • Radio Plus
  • RR Donnelley
  • Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych, Inwalidów, Ich Opiekunów i Przyjaciół "SON" w Gliwicach
  • Studenckie Towarzystwo Naukowe CM UJ
  • SuperSigns
  • TVP Kraków
  • Zespół Szkół nr 8 we Wrocławiu - zobacz list popierający akcję
  • Życie po Przeszczepie

OSOBY PRYWATNE

Nazwisko i Imię
Wiek
Miejscowość
Admin serwisu Polanest

Administrator Polanestu, który jest anestezjologiem, uczestniczył w kilku pobraniach, w tym pobraniach wśród dawców pediatrycznych. Od zawsze jest żywo zaintresowany propagowaniem idei donacji narządów...
To wspaniałe uczucie, jak po kilkudziesięciu godzinach ciężkiej pracy, w pocie czoła, związanej z organizacją donacji narządów przychodzi ten moment, kiedy ma się świadomość, że donacja się udała, że ocaliło się kilka osób, które gdzieś tam w Polsce czekały na NADZIEJE!
Jeszcze wspanialszy jest moment, kiedy dowiadujesz się od lokalnego koordynatora Poltranslplantu, że transplantacje się powiodły i narządy podjęły pracę, to fantastyczne uczucie, zapomina się wtedy o tych nieprzespanych godzinach, nerwach i oceanach wypitej kawy...
Pozdrawiam wszystkch podobnie myślacych!

 

Arak Anna
21
Kraków
     
Aldona - Coraggio

Nie wiem czy mój list w czymkolwiek pomoże,ale chociażby jedna osoba zdecydowała się pod wpływem tego listu oddać swoje narządy po śmierci do przeszczepów byłby to ogromny sukces i chołd dla mojej zmarłej niecały miesiąc temu siostry -Patrycji. Miała 19 lat,była śliczna,wesoła i dobra. Zmarła nagle,odchodząc z godziny na godzinę ale z uśmiechem na buzi. Nie wiedzieliśmy dlaczego się uśmiecha-teraz już wiemy.Na tydzień przed tragiczną śmiercią (miała tętniaka mózgu) niczego się nie spodziewając przeprowadziła z mamą rozmowę i wyraziła chęć woli oddania swoich narządów gdyby jej się coś stało.Tydzień później się stało. Teraz nie ma jej wsód nas ciałem ale jest w naszych wspomnieniach.
Teraz już też wiemy dlaczego jej buzia była taka uśmiechnięta - wiedziała że zdążyła zrobić to co najważniejsze - uratować drugiemu życie. Oddała to co miała najcenniejsze: serduszko, wątrobę, trzustkę, nerki, a także rogówkę oka. Dzięki niej ktoś żyje a ktoś inny patrzy na świat jej pięknymi oczami. Miała tak niewiele i lat i doświadczenia życiowego a tak wiele potrafiła zrobić.Jestem jej starszą siostrą ale to ona jest dla mnie niedoścignionym wzorem do naśladowania.Gdyby świat składał się z takich Patrycji - byłby o wiele lepszy i tego wszystkim życzę - mieć TAKĄ SIOSTRĘ!!!

 

Augustyn Aneta

"prawdziwy akt miłosierdzia dla drugiego człowieka". Właśnie to co powiedział Jan Paweł II mnie wzruszyło i jednocześnie zmobilizowało do tego, by się zdecydować.
To jest świadectwo prawdziwej woli a jeśli można pomoc ...to dlaczego tego nie zrobić!

 

Bebak Jakub
22
Nowy Targ

Moja motywacja? Jeśli po mojej śmierci moje narządy mogą uratować komuś życie, to niewyrażenie na to zgody byłoby okrutną rzeczą. Ta akcja uratuje życie wielu osobom, mogę w tym pomóc, więc pomagam!

 

Bilik Magdalena
19
Radzionków
Cegiełka Mateusz  
Warszawa
Chmielarczyk Magdalena
29
Świdnica
Chruściel Dorota  
Piaseczno
     
Cieniawa Anna

Nie rozumiem dlaczego miałoby być inaczej, nie rozumiem też dlaczego ta akcja tak powoli znajduje uznanie. Oczywiste są dla mnie dwie rzeczy:
1. po mojej śmierci jakiekolwiek organy nie będą mi już potrzebne,
2. nie ma większego daru niż życie.
Pozdrawiam i życzę żeby lista "dołączyli do nas" była jak najdłuższa

 

Cichoń Jarosław
33
Kraków
     
Czapska Bernadetta
28
Piotrków Trybunalski

Chciałam to zrobić i czułam, że powinnam.Decyzję pomogły mi podjąć moje serce, głowa i intuicja.

 

Dąbrowa Damian
19
Wrocław
Zainteresował mnie mój znajomy Waszą akcją. Podzielam jego jak i Wasze zdanie. Jeśli będę miał możliwość poratowania swoim organem kogoś potrzebującego to chce żeby tak sie stało. Widzę sens tej akcji i chcę w
razie mojej śmierci pomóc w postaci swoich organów.

P.S. Czuję taką potrzebę, takiej pomocy , chcę tego. Z racji, że mój Tato jest lekarzem miałem okazje spotkać się z ludźmi po wypadkach chorych na raka , itp. Oni nie chcą naszego żalu oni oczekują pomocy. Pomoc w każdej postaci jest bardzo potrzebna. Wydrukowałem i podpisałem OŚWIADCZENIE WOLI.
Pozdrawiam.
Dubiel Małgorzata  
Nowy Sącz
     
Dzida Grzegorz
24
Gliwice

Przystąpiłem do kampani, bo cytując słowa Jana Pawła II "Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany, obdarowany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością."

 

Ertman Dawid
24
Wojkowice
     
Gancarska Małgorzata
46
Kraków

Oczywiście - jest to jednak dla mnie naturale - taka pomoc dla innych, że czuje się skrępowana tymi podziekowaniami ;) przyjmuje je jednak z wielka przyjemnością

 

Golanko Mirosław
26
Kraków
Gołębiowska Gabriela
Kraków
Gręda Karolina  
Warszawa
     
Jalowska Agnieszka
Wrocław

Cieszę się , że trafiłam na państwa stronę. Całym sercem popieram akcję i chciałabym rozpropagować ją wśród ludzi, między którymi żyję, z którymi współpracuję i tymi, którzy są moimi przyjaciółmi. Chciałabym zachęcić ich do podpisywania oświadczeń woli.

 

Jargus Magdalena
Jargus Paweł
28
31
Oświęcim

Z całego serca popieram waszą akcję i zgadzam się na umieszczenie naszych (moich i żony) danych na Państwa stronie www.
Po pierwsze uważam, że jest to obowiązek moralny każdego człowieka. Po drugie swiadomość tego, że po mojej śmierci organy moje mogą uratować czyjeś życie, zdrowie jest dla mnie bardzo ważna i traktuję to jako uczynek dobrej woli. A może ja lub ktoś z moich najbliższych będzie kiedyś potrzebował dawcy.

Job Jolanta
Zwykło się mawiać "wypadki chodzą po ludziach". Dzisiaj jestem młodą, zdrową studentką cieszącą się pełnią życia, ale nigdy nie możemy być pewni czy jutro się to nie skończy...Często powtarzam bliskim, że w razie mojej śmierci mają zezwolić na pobranie moich narządów, ale niestety nigdy nie otrzymałam od nich zapewnienia, że spełnią moją wolę. Trudno przecież, aby moi rodzice przytakneli na moja prośbe, bo "przecież jestem ich dzieckiem i to niemożliwe, żebym to akurat ja- ich córka- jutro umarła w wyniku jakiegoś nieszczęśliwego zbiegu okoliczności czy ciężko zachorowała"...
Po mojej śmierci narządy będą mi już niepotrzebne. Mam wybór: albo zgodzić się na to, by zakopano je pod ziemią, albo podpisać dzisiaj oświadczenie woli i dać szansę innym na normalne życie.
Trzeba patrzeć na tą sprawę również z drugiej strony: co bym poczuła gdyby bliska mi osoba nie dostała szansy na normalne życie tylko dlatego, że był dawca, ale nie wyraził zgody na pobranie swoich narządów?
Oświadczenie woli- ta mała karteczka noszona w portfelu- może po naszej śmierci uratować kilka osób. Nie zabierajmy innym szansy na dar życia.

 

Kiełb Jerzy
42
Nysa

Jestem nauczycielem przysposobienia obronnego i geografii w Zespole Szkół Mechanicznych w Nysie.
Na zajęciach z przysposobienia obronnego 50% tematów dotyczy udzielania pierwszej pomocy. Staram sie zawsze wspomnieć uczniom o potrzebie ratowania ludzi poprzez przeszczepy organów. Tym samym uzmysławiam uczniom potrzebę przekazania narządów po śmierci do transplantacji

 

Kociołek Piotr
23
Żywiec

Oddanie własnych organów do transplantacji pozwala zostawic coś z siebie po śmierci. Można uratować komuś życie zza grobu. Wszystko co trzeba zrobic to mieć tylko przy sobie karteczkę z oświadczeniem woli. Ja już mam w portfelu, a Ty ??

 

Kornaś Agata

Powód dla którego przystąpiłam do kampanii był może błahy ale uważam że jeśli już nic się nie da zrobić żeby uratowć własne życie trzeba dać szanse drugiemu, który może właśnie potrzebować jakiegoś naszego organu do dalszego zycia - żeby mógł normalnie funkcjonować i cieszyć się z bliskimi z darowanego mu życia

 

Kornaś Natalia
19
Kraków

Idea bardzo słuszna , pokazująca że ludzie nie powinni kierować się egoistycznymi pobudkami, ale również mieć na względzie dobro innych.
Oddając fizyczna cząstkę siebie, oddajemy tak naprawdę kawałek swojej duszy, pokazując jakimi ludzmi jesteśmy.

 

Kotarska Beata

Niespełna rok temu miałam poważny wypadek samochodowy - cudem przeżyłam i jestem zdrowa. Od tamtej chwili uzmysłowiłam sobie, że zdrowie jest wartością najcenniejszą i nikt tak naprawde nie zna swojej godziny... Dlatego więc postanowiłam przystąpić do kampanii i wszystkich zachęcam "nie zabierajcie swoich narządów do nieba" ratujcie życie innym.

 

Koźba Maciej
19
Leszno Górne

Moją motywacją jest chęć niesienia życia innym. Jan Paweł II podkreślił ważność i szlachetność tego czynu. Uznałem, że jeszcze większym aktem miłosierdzia będzie nie tylko oddanie swoich organów do translpantacji, ale także zachęcenie innych do zrobienia tego samego. Dlatego zdecydowałem sie przystapić do kampanii. Na pewno będę się cieszyć, gdy będę mógł zobaczyć z góry jak ktoś może żyć dzięki mojemu życiu.

 

Krawiec Lesław
Warszawa

Zainteresował mnie pewnego dnia artykuł przeczytany w lokalnej prasie o prowadzonej przez Państwa akcji. Z całego serca popieram tego typu działalność. Sam jestem dawcą krwi i rozumiem jak wiele moze dać człowiek drugiemu człowiekowi za życia i jeszcze po śmierci. Poruszałem niejednokrotnie temat Państwa działalności zarówno wśród moich współpracowników jak i przyjaciół. Byłbym niezmiernie rad, gdyby udało nam się nawiazać współpracę. Chętnie pomógłbym Państwu,na zasadzie wolontariatu, rozszerzać działalność wśród grona moich znajomych na terenie Warszawy i rodzinnych stron płd-wsch Polski.
Oczywiscie myślę, że moja działalność nie miałaby ogromnego zakresu, ale myślę, że każda pomoc, choćby najmniejsza, ma ogromne znaczenie.

 

Kroll Sandra
19
Sączów
     
Król Izabela
30
Warszawa

O oświadczeniu woli przeczytałam chyba w tygodniu "Ozon" lub w magazynie "Shape". Generalnie jednak moja pierwsza myśl po przeczytaniu była: "Jakie to banalnie proste, nikomu nie szkodzi, nie boli, nie wymaga praktycznie żadnego wysiłku a jeszcze mogę Komuś pomóc" :)
Dla Kogoś oddanie "cząstki siebie" po śmierci może wydawać się czymś niemoralnym, czy niesmacznym. Ja jednak nie mam takich ograniczeń - ani religijnych, ani ideologicznych, ani żadnych innych. Ja staram się postępować zgodnie ze swoim sumieniem i swoim własnym systemem wartości.
Nie jestem idealną osobą, ale naprawdę fajnie jest czasami zatrzymać się i
spojrzeć na pewne rzeczy "inaczej", wyjść poza pewne ramy myślowe.
Problem polega na tym, że ludziom się nie chce, są zapędzeni i nie myślą o innych. A nawet jak pomyślą przez chwilę i obiecują sobie, że coś zrobią, to zaraz o tym zapominają albo spychają na później. Tak jest ze wszystkim. Ja osobiście uważam że i tak za mało robię. Ale czasami udaje mi się zatrzymać, pomyśleć i zrobić coś "dobrego" ;) Tym bardziej, że nie jest do końca tak łatwo z tym "czynieniem dobra". Krwi np. nie mogę oddać bo byłam w Anglii w nieodpowiednim czasie. Udało mi się za to zaadoptować dziecko z Afryki (Adopcja Serca). Myślę też o oddaniu szpiku, ale jeszcze muszę chyba dojrzeć do tej myśli bo trochę się boję samej operacji... Może Państwo mnie zdopingują? ;) Tak czy siak, mogłabym pewnie dużo więcej, ale uczciwie - jestem typowym przykładem człowieczka, który zbytnio koncentruje się na swoich sprawach...
Na koniec powiem jaki mam system "nie zapominania", a mianowicie: jak w gąszczu informacji wyłapię Coś co mnie zainteresuje - to zapisuję sobie To w komórce (zawsze mamy ją przy sobie!), jako wiadomość (tyle że nie wysłana, a jedynie draft).
I to cały sekret :) W każdym z nas jest "pierwiastek dobra" i każdy na pewno czasami pomyśli sobie "tak, chciałabym pomóc". A więc jak już się taka myśl pojawi to niech Taka Osoba chwyci za komórkę i zapiszę to sobie. Wcześniej czy później natknie się na tą wiadomość skierowaną do siebie samego...

 

Kuraś Piotr
19
Kraków
Lipka Dariusz
23
Kraków
Łężniak Piotr
26
Kraków
     
Łodej Przemysław
21
Lublin

Przystąpiłem do kampanii, ponieważ jako student medycyny jestem bardzo zainteresowany problemami transplantologii. Chodzę na asysty na przeszczepy nerek odbywające się w tutejszym szpitalu. Widzę na codzień dramat biorców, którzy oczekują na przeszczep i radość, gdy przeszczep dojdzie do skutku i jest udany. Jest to podarowanie tym ludziom drugiego życia. Jednak nie wszystkim jest dane otrzymać to drugie życie, dlatego, że o pobraniu narządów decydują godziny, a często bardzo długo trzeba czekać na zgodę rodziny. Chciałem wnieść jakiś swój wkład w poprawę tej sytuacji i darowanie biorcom kolejnego życia, dlatego wziąłem udział w akcji

 

Łojewska Emilia  
Warszawa
     
Łuczyński Paweł
25
Kraków

Każdy z Nas może potrzebować przeszczepu. Wspierając akcję mam nadzieję, że gdybym to ja znalazł się w takiej sytuacji, ktoś zdecyduje się mi pomóc. To ważne, abyśmy byli uwrażliwieni na potrzeby innych - tym bardziej, że ratując komuś życie powinniśmy mieć świadomość, że cząstka Nas pozostaje w tej osobie... więc to tak, jakbyśmy "zapewniali" sobie nieśmiertelność

 

Małajny Iwona
Piaseczno
     
Melanowska Dorota
5 Wojskowy Szpital Kliniczny w Krakowie
Kraków

Jesteśmy Szpitalem z głębokimi tradycjami.
Lekarze, pielęgniarki, położne, pracownicy socjalni i środowiskowi naszej instytucji oraz wszyscy pracownicy cywilni, służą ludziom. Chcemy być jedną z iskierek nadziei dla tych, którzy jej potrzebują o każdym czasie w trudnych sytuacjach życiowych.
Niesiemy pomoc nie tylko jako specjaliści. W każdej sytuacji jesteśmy ludźmi, którzy tez kiedyś takiej pomocy mogą potrzebować.
Dlatego chcemy przyłączyć sie do Państwa akcji

 

Michniak Mateusz
18
Lędziny

Przystąpiłem, ponieważ moje narządy po smierci nie bedą mi potrzebne :D.

 

Miller Krzysztof
20
Węgrzce

To nic nadzwyczajnego, uważam po prostu, że jeżeli mam okazję pomóc jakoś drugiemu człowiekowi - właściwie za darmo, to z chęcią to robię. Muszę zwalczać w sobie takie przeszkody w miłosci drugiego człowieka jak lenistwo (np, gdyby nie chciało mi się pójśc po Oświadczenie woli do siedziby NFZ) itp.

 

Modzelewski Remigiusz
Niesmiertelni.pl

Często zadaje się nam pytanie - dlaczego Nieśmiertelni?
Nieśmiertelność w tym wypadku jest swoistą symboliką określającą naszą osobistą wdzięczność dla tych, którzy ofiarowali nam narządy. Dzięki nim żyjemy, a ich część żyje w nas.
To słowo to również znak naszej nadziei na szerokie zrozumienie idei dawstwa.
Akcja "Oświadczenie Woli" to również głos w tej sprawie.

 

Morawski Konrad  
Słupsk
Mrugalski Paweł  
Słomniki
Mucha Mariusz
28
Kraków
     
Pawlęga Jacek

Jeżeli mogę komuś pomóc, a mnie to nic nie kosztuje,
nie rozumiem, dlaczego miałbym tego nie zrobić.

 

Pieniążek Maciej
42
Kielce
     
Pietrzykowska Paulina
23
Kraków

Jest to szczegółna akcja, gdyż jeśli możemy komuś w jakikolwiek sposób pomóc w przypadku nagłego wypadku - zrobmy to.To jedyne co możemy w takiej chwili, nasze oświadczenie daje życie innym i to jest właśnie najpiekniejsze

 

Popiel Jerzy
26
Kraków
     
PNX111
Kraków

Podpisując oświadczenie kierowałem się tym, że zdałem na prawo jazdy.
Głównym czynnikiem była chęć zobowiązania się do czegoś co może pomóc innym, jak i to że może ja mógłbym być w potrzebie (jako biorca, bo prawko). Może fakt ten dałby rodzinie kogoś innego (kto już nie miałby szans) pewność, przekonanie, że jeśli ja (mając podpisane oświadczenie) oddałbym jemu organy to ta rodzina może zgodziłaby się gdybym ich potrzebował...
Tematy wiary i moich przekonań, które też miały wpływ na podjęcie tej decyzji nie rozwinę, ale zaznaczę, że były "argumentami za" gdy zastanawiałem się czy podpisać oświadczenie
Mam nadzieję, że pomogłem...

 

Praga Justyna
32
Kraków
     
Pszczołowski Michał
18
Wrocław

Jestem Chrześcijaninem należącym do Kościoła Rzymsko-Katolickiego i moim zdaniem, podpisanie Oświadczenia Woli, świadoma decyzja o przyzwoleniu na pobranie organów po śmierci jest aktem wielkiej miłości wobec tych wszystkich ludzi, których życie zależy od tego, czy znajdą dawców. Po śmierci moje organy na nic mi się już nie przydadzą, więc gdybym wyraził sprzeciw wobec bycia dawcą, byłbym wielkim egoistą... Zachęcam do tego (do pospisania oświadczenia i noszenia go zawsze przy sobie) wszystkich ludzi dobrej woli, niezależnie od religii, bo życie jest wartością bezcenną, a możliwość przedłużenia życia drugiej osoby, bez żadnej straty dla siebie samego, jest szansą, której nie wolno nam przegapić...
Nie jesteś przekonany/przekonana? A co byłoby gdybyście sami potrzebolwali dawcy, a przeszczep byłby jedyną szansą na przeżycie? Czy z ustęskieniem nie czekalibyście na wiadomośc, że pojawił się dawca. I choć życie dla Was, byłoby konsekwencją czyjejś śmierci, ta śmierć przestałaby być tylko przyczyną smutki i bólu po stracie ukochanej osoby, a stałaby się sprawcą odzyskanego życia i radości.
"Non omnis moriar", czyli nie wszystek umrę. Ja tak... A Ty?

 

Pulchna Jolanta
27
Kraków
Rzeszutko Ewa  
Lublin
Solak Paulina
21
Zalasowa
Stachacz Piotr
23
Kraków
     
Sulima Łukasz
24
Stawki

Chcę pomóc gdy dla mnie nia da się już nic zrobić.

 

Szatyński Jakub
34
Kraków
Ślusarczyk Ryszard
32
Kraków
     
Teper Monika
20
Raba Wyżna

Już od około 2 lat nosze przy sobie blankiecik, w którym zdecydowałam się, że w przypadku mojej śmierci oddam narządy innej osobie... Nie wiem co na mnie wpłynęło... Myślę, że jeżeli mogę choć w jakiś maleńki sposób podarować komuś taki prezent, jakim jest życie, a inaczej mówiąc nową szanse na życie to dlaczego mam tego nie zrobić? Teraz jestem studentką I roku Pedagogiki Przedszkolnej i Wczesnoszkolnej i wiele myślę o życiu...
Ono jest za krótkie na to, by go marnować... Czemu nie dać go innym, jeżeli mi już jest ono nie potrzebne?
Dostałam blankiecik od znajomego z jakiejś gazety i stwierdziłam, że w razie wypadku, śmierci chce, by ktoś nosił w sobie moja cząstkę!
POPROSTU BY ŻYŁ!!!
"...żyj dla innych..."

 

Tomaszczyk Piotr
33
Kraków
Wieciech Piotr
24
Kraków
     
Wilkosz Sabina
23
Olesno
Szczerze mówiąc sprawa jest prosta; dlaczego nie pomóc jeśli można? W takiej atmosferze zostałam wychowana :) Nadmienię, że nikt z moich bliskich dzięki Bogu nie był ani nie jest w takiej sytuacji, aby podobna pomoc była mu potrzebna.
Postanowiłam że chcę pomóc już na pierwszym roku studiów, teraz jestem na piątym i głupio mi że ciągle brakowało mi czasu, żeby porządnie się tym zająć.. wystarczyło poszperać w internecie :)

 

Windak Iwona
19
Kraków

Zawsze, kiedy słyszymy o tym, że komuś stało się coś złego, przyjmujemy to z pewnym dystansem...tak, jakby to dotyczyło tylko tego kogoś, ale nie nas. Nie potrafimy wyobrazić sobie, że my również nie jesteśmy nieśmiertelni. Ja też miałam takie spojrzenie na świat, lecz jedno wydarzenie bardzo je zmieniło. 1,5 roku temu miałam bardzo poważny wypadek samochodowy. Ja i moi rodzice cudem nie straciliśmy życia. Wtedy zaczęłam myśleć, że jednak mogłoby mnie tu już nie być, a w moim krótkim, wówczas 18-letnim pobycie na tym świecie, nie zdążyłam zrobić jeszcze nic dla innych. Jednak uświadomiłam sobie też, jak wielką szansą dla kilku osób mogłaby być moja śmierć... że koniec życia jednej osoby może być zarazem początkiem życia innych. Każdy z nas może odejść z tego świata w każdej chwili, bo nikt nie wie, co spotka go za pare godzin lub nastepnego dnia. Dlatego chciałabym, żeby moje istnienie nie było pozbawione sensu i nawet jeśli stanie się coś złego, żeby można było wyciągnąć z tego dobro.

 

Wołosewicz Anna
28
Kraków

Od 1998 roku jestem honorowym dawcą krwi - mam oddane prawie 15 litrów. W zeszłym roku podpisałam "oświadczenie woli", podpisała je również moja mama, narzeczony i mój przyjaciel - Wojtek. Myślę, że nie ma sensu tłumaczyć, że dawcy są potrzebni i jak szczytna jest państwa akcja, bo to oczywiste. Oby świadomych tego ludzi było jak najwięcej...

 

Wójcik Dominik
20
Kraków

Nie wiem dokładnie sam co mnie skłoniło do podpisania oświadczenia, ogólnie mówiac to nie obchodzi mnie to co się stanie z moimi narządami po mojej śmierci, a jeżeli mogą komuś uratować życie to proszę się
"częstować". Od 2 lat regularnie oddaję krew, normalnie rzadko wytrzymuję w swoich postanowieniach tak długo, ale zarówno jedno jak i drugie nie wymaga dużego nakładu czasu i środków. Jeżeli mogę coś zrobić" małym kosztem" własnym, a przez to pomóc innym, to dlaczego nie?!
Umieszczenie mojego nazwiska w dziale "Dołączyli do nas" bedzie mi pochlebiało.

 

Zalejska M

Doszłam do wniosku, że skoro ja już nie będę mogła w żaden sposób korzystać z moich organów, to niech skorzysta ktoś inny. W przeciwnym razie zjedzą je jakieś robaki lub zwyczajnie zgniją. Nie mam żadnych znajomych, którzy dzięki takim przeszczepom zyskali zdrowie lub życie. Nie było żadnych innych powodów.

 

Ziarnowski Adam
Rok temu moi przyjaciele mieli wypadek, moja przyjaciółka zginęła na miejscu, druga ledwo co z tego wyszła. W takich momentach człowiek zaczyna zastanawiać się nad istotą śmierci. Ja wierzę w Boga, ale jestem jeszcze młody i po prostu żyję sobie w grzechu (usprawiedliwiam się młodością). Chciałbym zrobić w koncu w życiu coś dobrego, jak mi się nie uda to zawsze mam ten dobry uczynek już po fakcie, jak moje organy uratują komuś życie. Może Bóg weźmie to pod uwagę i przynajmniej dostąpię czyśćca. A poza tym każdy dzień może być tym ostatnim i chcę żeby zapamiętano mnie jak najlepiej.

 


Organizator:

Patroni:

Patroni Medialni:

Program wspierają:



Stowarzyszenie Transplantacji Serca - Kraków

Jesteś osobą odwiedzającą serwis, Kraków 2005 - 2013